Częstochowianie podbili serca publiczności za Uralem.

Wizyta Chóru Filharmonii Częstochowskiej Collegium Cantorum w głębokiej Rosji – Czelabińsku i Kopiejsku za Uralem – odbyła się w duchu porozumienia i wzruszenia. Podczas swojego wyjazdu Chór dał 3 koncerty, w których programie znalazły się utwory polskich kompozytorów m.in. Pendereckiego, Łukaszewskiego, Widłaka, Twardowskiego, a także Szymanowskiego. Każdy z koncertów został bardzo gorąco przyjęty przez rosyjską publiczność i entuzjastycznie oceniony przez krytyków i profesjonalistów kultury.

„Brawa to jedno, ale kiedy w filharmonicznej sali słychać wiwaty, czuje się, że koncert naprawdę był udany” – mówi Janusz Siadlak, dyrektor częstochowskiego chóru, na wspomnienie swoich występów w ramach III Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Chóralnej, którego Collegium Cantorum był gościem.

Poznajemy dziś kulturę Europy i Polski w najpiękniejszym, uniwersalnym języku – muzyce. Dziękujemy za ten przepiękny koncert i cieszymy się, że tu [wśród muzyków i publiczności przyp. Red.] zawsze rządzić będzie sztuka i miłość”, powiedziała na zakończenie koncertu dyrektor Państwowej Filharmonii w Czelabińsku, Andreeva Irina Alexandrovna. Chór na pamiątkę swojej wizyty otrzymał od Instytucji specjalnie przygotowane chusty, a Janusz Siadlak odebrał nagrodę z rąk Aleksandra Nikołajewicza Straszinskiego, prezesa organizacji „Rosja Prawosławna” w podziękowaniu za promocję kultury rosyjskiej. „Cieszę się, że w dzisiejszym świecie kultura i sztuka pozostają pomostem zrozumienia i integracji, nie dzieli, a łączy ludzi”, powiedział.

Temat dialogu międzykulturowego i roli muzyki w jego rozwoju poruszony został również podczas „Wielkiego Forum Wokalnego” odbywającego się w ramach Festiwalu, przy którym spotkali się profesjonaliści kultury biorący udział w Festiwalu, dyrekcja Filharmonii, a także zaproszeni goście. Janusz Siadlak zwrócił uwagę na socjologiczne znaczenie muzyki, która według Luciano Galliano spełnia funkcje takie jak komunikowanie i ekspresja uczuć zbiorowych, może stać się środkiem porozumienia i integracji emocjonalnej, a w czasach nam współczesnych idea zgodnego, harmonijnego współistnienia przeciwieństw staje się coraz bardziej cenna. „Bariery społeczne, narodowe, zastępuje tu wspólnota i cel wyrażania wspólnych emocji”, powiedział o sztuce chóralnej maestro Siadlak.

„To nie gratulacje, to szczere wyrażenie podziwu. Collegium Cantorum jest zachwycające”, podsumował występ chóru na gali Festiwalu Minister Kultury obowdu Czelabińskiego.

Chór Filharmonii Częstochowskiej wziął również udział w zorganizowanych przez Organizacje Polonijną „Solaris” Dniach Kultury Polskiej. Częstochowscy muzycy gorąco powitani zostali przez władze miasta, władze organizacji, a także Marinę Łukas – wice-prezesa Kongresu Polaków w Rosji. Lokalni artyści przygotowali dla nich specjalne widowisko, w którym przedstawili zarówno elementy kultury rosyjskiej, jak i Polskiej – obok twórczości Chopina i Brzechwy, przedstawione zostały ludowe pieśni Rosji.

Kultura Polska jest obecna w życiu młodych ludzi w Czelabińsku i Kopiejsku”, powiedziała dyrektor szkoły muzycznej wymieniając liczne projekty muzyczne związane z polskim dziedzictwem kulturowym. „Dla nas ta kultura jest bliska i bardzo piękna, dzieci od razu potrafią ją docenić”.

Na zakończenie Chór Filharmonii Częstochowskiej dał godzinny koncert, na który złożyły się polskie pieśni patriotyczne, ludowe i sakralne. Zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego, Rota i Gaude Mater Polonia, a także inne, mniej znane pieśni patriotyczne – wszystkie jednak wzbudziły wzruszenie i zachwyt publiczności, która po zakończeniu programu nie chciała wypuścić muzyków ze swoich objęć – dosłownie! Kilkadziesiąt minut wspólnych rozmów i zdjęć wyrażały tęsknotę za Polską i naszą kulturą.

Dziękujemy Chórowi za tę przepiękną muzyczną ucztę. Jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy gościć Was w Kopiejsku i wyrażamy szczerą nadzieję, że to nie jest nasze ostatnie spotkanie” – powiedział na zakończenie koncertu prezes Organizacji „Solaris”, Wladimir Malinowski.

Takie wyjazdy są niezwykle rozwijające dla zespołu i jego poszczególnych artystów, dlatego jeśli chodzi o zagraniczne tournée – to nie jest nasze ostatnie słowo”, podsumowuje tajemniczo maestro Siadlak.

Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *