wielowymiarowość
Historia nie oszczędzała naszego kraju. Konflikty zbrojne, tajemnice, zdrady. A w tym wszystkim historie Polaków – każdego z osobna. Motyw cierpienia jest w naszej kulturze osadzony głęboko w emocjach, których źródłem są wielorakie oblicza bólu. Bowiem nie ma jednego cierpienia, tak jak i każdy ból jest inny, indywidualny, wyjątkowy.
Cierpienie przyjmujemy inaczej – czasem z poczuciem niesprawiedliwości, gniewem i wściekłością, a czasem z pokorą, wierząc że ból uszlachetnia. Niezmienna jest jednak jego stała obecność – cierpienie i łzy otaczają nas na każdym etapie życia – czasem są bliżej, a czasem dalej, ale istnieją nieprzerwanie, będąc doświadczeniem fundamentalnym, kształtującym i nieuniknionym.
Kochanowski w Trenach opłakuje stratę swojej córeczki. Herbert i jego Pan Cogito bardzo dostanie daje do zrozumienia, że z cierpieniem nie wolno walczyć, a „pochylić łagodnie głowę, nie załamywać rąk”. Mickiewicz tworzy postać cierpiącego za cały naród Konrada. Wokulski u Prusa odczuwa ten najbardziej nam znany ból nieodwzajemnionej miłości. Sienkiewicz wraca do cierpienia pierwszych chrześcijan. Gałczyński, Herling-Grudziński, Nałkowska… Można wymieniać w nieskończoność.
Motyw cierpienia jest nieodłącznym elementem kultury polskiej. Również muzycznej.
Łzy, z którymi polska tradycja musiała się mierzyć ma swój wydźwięk w twórczości znakomitych polskich kompozytorów XX wieku. Stąd też zamysł łez polskich, które oprócz przekazania muzyki wybitnych twórców, przedstawia szeroki motyw cierpienia i jego źródeł tak różnych dla każdego artysty i człowieka. Zaprojektowany przez organizatorów program przedstawia złożoność motywu, którego eksploracja i zrozumienie prowadzi do katharsis.
Zestawienie kompozytorów nie jest przypadkowe – urodzeni na początku XX wieku żyli w Polsce walczącej o wolność i prawdziwą niepodległość, zmagając się z wieloma przeciwnościami losy, poświęcając wiele – w tym swoje bezpieczeństwo – dla kultywowania i krzewienia kultury polskiej. W ich twórczości wyraźny jest duch narodowy, miłość do ojczyzny i fundamentalnych wartości, na których opiera się polska kultura. Wszyscy byli zaangażowani w tworzenie wysokiej jakości życia kulturalnego w Polsce: czy to od strony edukacji młodego pokolenia (Paciorkiewicz prowadził konspiracyjne chóry, organizował szkoły muzyczne, a także Ludowy Instytut Muzyczny) czy organizacja i popularyzacja życia muzycznego (profesor Nikodemowicz uczestniczył w pierwszym Festiwalu „Warszawska Jesień”). Wreszcie niezwykle ważne jest wykorzystanie słów Krzysztofa Kamila Baczyńskiego w utworze Paciorkiewicza.
Album przedstawiający przegląd polskiej twórczości XX wieku ma bardzo ważną wartość edukacyjną – obok kompleksowego spojrzenia na motyw przewodni płyty, prezentuje dzieła trudno dostępne lub niedostępne na rynku wydawniczym i kontrastuje je z utworami znanymi. Daje to szansę szerszej publiczności na poznanie dzieł Nikodemowicza czy Paciorkiewicza, a także może stać się bodźcem dla młodych twórców do sięgnięcia do tradycji i zdobyczy chóralnej muzyki XX wieku tworząc na rynku nową jakość.
Realizacja albumu w duchu motywu przewodniego to również zabieg, który ma na celu ukazanie muzyki chóralnej na równi z innymi dziedzinami sztuki, które wszystkie przecież przeplatają i inspirują się wzajemnie kreując narodową spuściznę kultury.
Album Łzy Polskie ma na celu przede wszystkim popularyzacje dzieł wyjątkowych kompozytorów, których twórczość – ze względu na wartość duchową, emocjonalną oraz strukturalną i techniczną zasługuje na stałe miejsce w repertuarach zespołów muzycznych w kraju i za granicą.
Album Łzy Polskie, którego idea przez lata kiełkowała w głowach organizatorów jest dziełem, które podejmuje trudną, acz fundamentalną dyskusję na temat wielowymiarowości cierpienia w kontekście polskiego bogactwa kulturowego.
Krzysztofa Kamila Baczyńskiego (patrona roku 2021), tak jak i innych z pokolenia Kolumbów ukształtowała wojna, a jego spojrzenie na świat modelował konflikt zbrojny i idący za nim ogrom cierpienia. Tematyka jego wierszy spowita jest wszechobecnym bólem, z którym artysta musiał się podczas swojego krótkiego życia mierzyć.
Również Orfeusz w lesie jest wyrazem cierpienia – innego niż te przedstawione w dziełach Nikodemowicza, Paciorkiewicza czy Kilara, ale równie prawdziwego.
Realizacja premiery fonograficznej wspomnianego Orfeusza w lesie jest istotna przede wszystkim ze względu na wyjątkową wartość artystyczną dzieła – treść, dramaturgię i układ formalny kompozycji muzycznej utwór zawdzięcza zaletom dzieła poetyckiego, jego treści, emocjom, efektownym zmianom nastrojów i jasnej, pełnej uroku formie poetyckiej. Ze względu na szeroki wachlarze problemów wyrazowych i technicznych kompozycja jest adresowana do wysokiej klasy artystycznej chórów profesjonalnych.
Tytuł: Łzy polskie – Polish Tears
Wykonawcy:
CHÓR FILHARMONII CZĘSTOCHOWSKIEJ COLLEGIUM CANTORUM
Janusz SIADLAK dyrygent
Lista utworów:
Tadeusz Paciorkiewicz (1916 – 1998)
Orfeusz w lesie
słowa: Krzysztof Kamil Baczyński
Andrzej Nikodemowicz (1929 – 2013)
O jak bolejesz Matko | Oh, how you suffer, Mother
słowa | words: Marek Skwarnicki
Wojciech Kilar (1932 – 2013)
Edward Pałłasz (1936 – 2019)
Całkowity czas: 63:02
W związku z wysokimi wymaganiami technicznymi dzieł, a także pragnieniem, by album „Łzy polskie” był na polskim rynku wydawnictwem najwyższej jakości do projektu zaprosiliśmy artystów najwyższej klasy.
Dyrygent
Dyrygent, chórmistrz oraz organizator życia muzycznego. Założyciel i dyrygent Chóru „Collegium Cantorum” – obecnie chóru Filharmonii Częstochowskiej. Uhonorowany medalem „Zasłużony kulturze Gloria Artis”.
Absolwent Wychowania Muzycznego Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Częstochowie oraz Podyplomowego Studium Chórmistrzostwa Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, które ukończył z wyróżnieniem. Brał udział w kursach, seminariach, sympozjach, które prowadzili wybitni dyrygenci i przedstawiciele chóralistyki światowej m.in. prof. Heinrich Poos z Frankfurtu nad Menem, dr Hans Jaskulsky z Konserwatorium w Bochum, dr Hayashi Hikaru z Uniwersytetu w Tokio, Uwe Gronostay z Filharmonii Berlińskiej.
Janusz Siadlak jest inicjatorem i twórcą wielu wydarzeń artystycznych (Akademickie Spotkania Muzyczne, Musicalia Czestochoviana, Muzyka w Świątyniach, Pałacowe Koncerty, Czwartkowe Wieczory z Chórem), w tym Festiwalu Muzycznego Rodziny Bachów organizowanego w Częstochowie od 2010 roku. Od stycznia 2003 do sierpnia 2009 sprawował funkcję kierownika chóru w Zespole Pieśni i Tańca Śląsk. Laureat kilkudziesięciu nagród i statuetek dla „Najlepszego Dyrygenta”, „Człowieka Roku”. Zasłużony Działacz Kultury – wyróżnienie Ministra Kultury Rzeczypospolitej Polskiej, laureat Nagrody Specjalnej Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego “W uznaniu nieocenionych zasług dla polskiej kultury muzycznej”, a także wielu innych nagród i wyróżnień zdobywanych podczas konkursów i festiwali na całym świecie. Występował w niemal wszystkich krajach Europy, a także w Ameryce Północnej, Ameryce Południowej i Azji.